Powracam…. Pelny pomyslow

2

Witajcie !
Znow zaczynam blogowac. Tak jakos wyszlo ze przez ostatni rok ? No patrzcie jak ten czas szybko leci. Czlowiek ani sie nie obejrzy, a mijaja miesiace, lata, dni leca jak sekundy. Na szczescie jestesmy na ziemi, a nie w kosmosie gdzie nie mozna wykonac nic procz oddychania. A nawet i do tego trzeba skafandra. To jest wlasnie piekne, ze zyjemy na planecie ziemia, na ktorej mozemy dzialac. Jednak dzialanie zalezy od jednej malej kwestii. Od jakiej ? Od nas samych ! To nasze zycie i tylko i wylacznie my decydujemy czy chcemy w nim cos zmieniac czy tez ma pozostac tak samo. Jesli jest zle to raczej wypadalobyvcos zmienic, a jesli dobrze to pozostawic jak jest. Czesciej znajdujemy sie w sytuacji, gdzie jest zle. A zeby cos zmienic w swoim zyciu potrzeba checi. Na ogol czlowiek ma checi do dzialania. A wiec zadajmy sobie pytanie ? Dlaczego nie mozemy nic zmienic skoro chcemy ? Odpowiedz jest dosc skomplikowana, a patrzac z drugiej strony banalna. STRACH. To jest czynnik, ktory nas ogranicza. Nie mozemy dzialac, poniewaz boimy sie. Ale ktos by mogl zadac pytanie, chlopie, czego ty sie boisz ? Jak myslicie czego mozna sie bac ? A no tego, ze sie nie uda – to pierwsza rzecz. Druga sprawa to opinia publiczna. Kazdy z nas na pewno kiedys chcial sie wyroznic, chcial aby kazdy go widzial ale z drugiej strony mial milion powodow, aby nie pokazywac tego czegos. Pojawiaja sie mysli, a co jesli mnie skrytykuja, na pewno im sie to nie spodoba. Dzialanie strachu jest tez zauwazalne w trzeciej formie: chce dzialac, chce byc najlepszy ale widze, ze juz sa lepsi to nie mam szans. Jednym slowem poddajemy sie bez walki. Czwarty objaw dzialania chce a nie moge to przekonanie, ze bedzie zle choc sie jeszcze tego nie zrobilo. To dobijajace co nie ? Sami nieswiadomie z pagorka robi gore. Niestety tak juz jest. Powracajac do poczatku. Strach jest banalna odpowiedzia na brak dzialania, poniewaz jest to tylko 6 liter, krotki wyraz. Skomplikowana odpowiedz dlatego, ze my nieswiadomiecpoddajemy sie jego dzialaniu. Wiecie do czego mozna to porownac. Do szatana, ktory kusi grzechem. Skad my wiemy, ze nas kusi ? Nie wiemy tego, dopiero po popelnieniu grzechu zdajemy sobie sprawe ze cos zlego zrobilismy. Choc przed samym popelniem wykonania grzechu i tak to my podejmujemy decyzje. Jednak szatan to aniol, ktory kusi podstepem, nieswiadomie nas oszukuje. Przeciez gdybysmy wiedzieli, ze szatan kusi to bysmy mogli temu zapobiec. Tak jak szatana mozna przezwyciezyc wybierajac Boga tak samo mozna przezwyciezyc strach , tylko jak ? To kwestia na osobny temat. A wiec dzialanie! Korzystajmy z tego ze mozemy dzialac !
Przez ostatni czas mojej nieobecnosci na blogu wlasniecto robilem, dzialalem ! Oczywiscie nie majac czasu na nic.
O czym bedzie blog. Chcialbym zeby mial jakis konkretny cel, rece i nogi. Jestem w trakcie myslenia nad celem dlatego pierwsze kilka wpisow bedzie chaosem mysli, przekonan i opinii.
Dlaczego wrocilem do blogowania, po to by miec hobby, rozwijac zainteresowania czy tez dzielic sie zdaniem z innymi. A jaki cel bedzie mial ten blog, zobaczymy.
To pierwszy wpis po dlugiej przerwie, oby szlo tak dalej. Najwieksza radosc jest wtedy, gdy mozna pisac dla siebie, by uwolnic swoje mysli z glowy i dla kogos. Latwiej nam cos zrozumiec, zaakceptowac jesli to napiszemy. Gniezdzac mysli w glowie, pozostaja one i nas mecza. Gdy zas napiszemy je, przelejemy na papier to jest miejsce dla nowych mysli, a te stare, juz uswiadomione, ze spokojem mozemy do nich wrocic i sa zapisane. Nie uleca. Przekonujemy sie : pomyslalem tak i zapisalem, juz wiecej nie musze o tym myslec i tego powtarzac w glowie bo mam to zapisane, nie uleci mi to. Baaa gdy zapominamy czegos tez to zapisujemy. I to jest klucz. Czlowiek zyjac z myslami w glowie droczy sie z nimi dopoki cos sie nie wydarzy albo nie stanie to, o czym myslal. Przykladowo mysle, ze bedzie dobrze. Mam ta mysl w glowie i zeby uswiadamiac sobie, ze bedzie dobrze powtarzam to w glowie zeby o tym nie zapomniec. Oczywiscie w tym samym momencie pojawia sie mysl bedzie zle. Dlatego nasz mozg odswieza te mysli co jakis czas. A gdy je zapisujemy latwiej jest sobie to cos uswiadomic.

To by bylo na tyle. Trzymta sie !

Cześć.

Jak już w temacie zostało to umieszczone, będę dzisiaj mówił o bieżących wydarzeniach. Zanim to nastąpi, krótka informacja o mnie. Wiadomo jaki mój nick, a właśnie skąd wzięła się taka nazwa. Nie wiem dlaczego ale gdy zakładałem pocztę na Onet.pl wpisałem jak każdy swój proponowany nick, było to Dawid1. Jednak system zaproponował inny, ponieważ ten był zajęty. Tutaj tą kwestie idzie zrozumieć, bo na świecie, choćby w Polsce jest bardzo dużo osób o imieniu Dawid. Poczta zaproponowała mi nick daw1. Myślę sobie, że to śmieszny nick, dlatego pomyślałem przez chwilę żeby zmienić na inny, jednak zdecydowałem się na niego. Wpisuję i ku mojemu zaskoczeniu nazwa użytkownika jak zaczarowana stała się zajęta. Już nie chciało wymyślać mi się nowej nazwy, ponieważ po 12 próbach zwątpiłem. Wpisałem daw12… 3… 4… 5… i co ? ZAJĘTE. Myślę, że gdyby wpisał 6 to też byłoby zajęte, więc jak na złość wpisałem 0 ! ooo jest nick dostępny. Po około 15 minutach uradowany założyłem konto.

Tak po za tym mamy już koniec sierpnia. Na świecie wiele się dzieje. Niektórzy mówią o końcu świata. W 2o12 roku miał być. Jakoś czekamy na niego i czekamy … i sobie poczekamy. Moje zdanie jest proste. Koniec świata będzie wtedy, gdy TY, Ja , Babcia Henia , Dziadek Lucyfer umrą . Wtedy „koniec świata” będzie dla CIEBIE, dla MNIE, dla BABCI HENI i dla DZIADKA LUCYFERA. Irytuje mnie, jeśli ktoś powie, że za 3 lata, o tej i o tej godzinie będzie koniec świata. Nagle jakaś kometa spadnie na ziemie o wielkości 50o milionów księżyców i rozwali ziemię na 50 000 części, z czego ten człowiek, co zapowiadał koniec świata ma nieśmiertelną miksturę. To wszystko realia ! DLA KSIĄŻEK FANTASY.

Kolejną bardzo ważną rzeczą, za nim zacznę omawiać te tematy z tytułu, to :

UPAŁY 

Ostatnio czytałem w gazecie na Onet.pl taki o to artykuł ” Czego nie jeść w upalne dni ? „ 

Dobre pytanie. Otóż po przeczytaniu tego artykułu na zdjęciu były pokazane solone paluszki, kebaby i te różne fastfoody z McDonalda. Redaktor opisał, że jedzenie produktów, które zawierają bardzo dużo soli jest szkodliwe, najbardziej we właśnie upalne dni jak teraz. Nie należy jeść :

- Frytek

- Hamburgerów

- Paluszków

- Wszystkiego, co zawiera dużą ilość soli

Dlaczego ?

Ponieważ sól sprawia, że woda z naszego organizmu ucieka, jakbyśmy włączyli sprężarkę, która wysysa powietrze. Tak samo dzieje się z naszym organizmem. Słona żywność zmniejsza poziom wody w organizmie, co powoduje duże zmęczenie, ospałość, potliwość, szybciej się męczymy oraz musimy wypić większą ilość wody niż normalnie.

A więc dobra rada : W upalne dni pij co najmniej 2 litry wody, do tego jakieś lody i upał z głowy

Rosja się zbroi ? Kto odpowiedzialny za samolot ?

„Rosja zamierza wzmocnić swoją Flotę Czarnomorską, której główna baza znajduje się w Sewastopolu na zaanektowanym w marcu Krymie – poinformowały służby prasowe floty, powołując się na jej dowódcę admirała Aleksandra Witkę. Wczoraj prezydent Władimir Putin oświadczył, że Rosja „powinna przywrócić infrastrukturę wojskową” w Sewastopolu „w celu wzmocnienia obrony kraju” w odpowiedzi na nasilenie obecności NATO w Europie Wschodniej.”

red.(PG) www.onet.pl/wiadomości

Co myślicie na ten temat. Czy gromadzenie wojsk NATO to tylko pretekst do wywołania wojny ? Moim zdaniem jest normalny ruch Putina, ponieważ boi się, że Ukraina będzie chciał przejąć krym. Sytuacja prezydenta Rosjii coraz gorsza, separatyści przyznali się, że pomylili samolot. Kto jest na lepszej pozycji? Ukraina czy Separatyści ?

Słowacja zalana

Główny szlak na Słowacji zalany, jak donosi Onet.pl woda zalała wiele budynków mieszkalnych, szlaki górskie, po przewracała samochody i autobusy, większość dróg w obszarze górski jest niedostępna.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/slowacja-dolina-vratna-zostala-odcieta-od-swiata/0pdsb
Walka Szpilka – Adamek aktualna !

Zobaczcie to widowisko. Czy chodzi o marketing, jeśli Szpilka pokona Adamka, dostanie dużo kasy za pokonanie mistrza ? Czyżby chodziło tylko o to ?

8 Listopad 2014 – zobaczymy, kto wygra

 

No to na tyle na dzisiaj .

Pozdrowionka .

Pogoda + Co u mnie ?

1

Siemaneczko

Takim powitaniem zaciekawił mnie jeden z ludzi, którzy potrafią robić to co kochają. Na dodatek kręcą do tego bardzo ciekawe filmy oraz potrafią zainteresować pewne grono ludzi. Dlaczego tylko pewne grono ludzi ? Wiadomo, że film jest o jakiejś tematyce i nie każdy trafia w swój gust oglądając i ten. W mój gust trafił idealnie. Za chwilę poznacie niezwykłą serię faceta, który świetnie pokazuje pracę kierowcy zawodowego. Pokazuje jak ciężka, jak trudna jest ta praca i jak łatwo wpaść w niemałe kłopoty. W jednym ze swoich odcinków opowiada o ciężarówce, w kolejnym pokazuje jazdę, rozładunki, męczarnie, godziny pracy za kółkiem.

 

NIE INTERESUJE CIĘ TEN FILM >>>>> PRZEJDŹ DALEJ 

 

Właśnie taki szyld powinien wygenerować Youtube by pozbyć się hejterów. Pojęcie Hejter ? Niektórym vlogerom bardzo dobrze znane pojęcie. No i tutaj drugi link do filmu, w którym facet pokazuje rodzaje hejterów. Z

 

Hmmm … Pomyślcie przez chwilę kto jest hejterem?

 

 

Moim zdaniem na pewno jest to osoba, która ZAZDROŚCI, że ktoś ma lepie, że komuś się powodzi. To główna cecha tego typu ludzi, ale to nie wszystko. Hejter charakteryzuje się jeszcze taką cechą jak brak życia codziennego. Może mały schemacik.

 

HEJTER 

- Osoba, która nie zna takich rzeczy jak : świeże powietrze czy granie w piłkę nożną

- Przeciętni hejterzy spędzają przeważnie średnio uwaga : 24 godziny w ciągu dnia : przed filmikami na youtube, zdjęciami na facebook czy postami tegoż portalu.

Według mnie dwa argumenty wystarczą by potwierdzić fakt, że jest to osoba w wieku poniżej 17 lat, która żre chipsy i pisze komentarz typu :

- Ale k**** twój film jest h***** i p***********, szkoda słów na tą p******* produkcję, weź kup sobie lepszy aparat, bo ten jest h*****

Gdy hejter wyrazi swe szczere uczucia przychodzi do zastanowienia duchowego :

- Dupa. Szkoda, że mnie na takiego nie stać :(

Kolejna bardzo ważna rzecz, że hejterzy są wirtualnymi kolesiami, to znaczy istnieją na prawdę, żeby nie było, ale piszą. Myślę, że rozmowa w cztery oczy wyglądała by o wiele inaczej.

PODSUMOWANIE 

Nie dajcie się ponieść hejterą, jeśli macie jakiś cel, do nagrywania filmików czy coś innego róbcie to ! Zawsze znajdzie się jakiś naburmuszony Gimnazjalista, któremu Mama nie dała 20 zł na Mocne Redsy czerwone i zawsze będzie wam mówił, że to źle to źle to źle aż sto razy error wyskakuje.

No dobrze, to może zanim te filmy, powiem wam abyście zwrócili na komentarze, większość jest pozytywnych, a jeśli nawet znajdzie się jakiś użytkownik, który wyraża własne zdanie to robi to w sposób kulturalny i toczy się dyskusja, wymiana zdań. Oczywiście zdarzy się kilka osób, które powiedzą, że to tandeta, bo przecież on ma dziwny głos, ale ja nigdy nie mówiłem do kamery i nie wiem jak to jest, ale i tak powiem, że to tandeta.

CZY DOBRZE, ŻE WYMYŚLILI GIMNAZJUM ?

Kiedyś było osiem klasy i było dobrze – mówi mi zawsze Tata. – Chodziło się do jednej szkoły, książki były zazwyczaj z jednej serii i łatwiej można było je sprzedać. – dodaje.

Może to i racja. No ale w sumie to taki wiem i nic na to nie poradzimy. Każdy musi dojrzeć.

Oto film, który przedstawia pracę Kierowcy Ciężarówki w UNI EUROPEJSKIEJ. Facet nazywa się Krzychu i jest bardzo miłym gościem. Jednak znalazła się grupka, która krytykowała jego filmy, więc postanowił dalej ich nie kręcić. Wielu widzów zaprzeczało jego odejściu z portalu Youtube, ale on postanowił zająć się pracą. Fajnie, że poświęcił czas, a zainteresowani właśnie tym zawodem mają co oglądać :

A tu o hejterach :

Co u mnie ? 

Wszystko dobrze :) :)

A i pogoda , no tak zapomniałbym :

Słońce, czyste niebo, 30 stopni :)

Pozdrowionka.

Daw Ski 

Zmiany zmiany zmiany

0

Nawet nie zauważyłem jak strona Blog.pl zmieniła się nie do poznania. Ja również postanawiam zmienić parę informacji w wyglądzie mojego bloga… Przede wszystkim w jego treści.

Do Poniedziałku. Wtedy zajmę się najważniejszymi sprawami… Na świecie. Jak inaczej podzielić się własnym zdanie … jak nie tutaj.

 

A już na pierwszy rzut, z którym chciałbym się zmierzyć to katastrofa lotnicza Boeniga 777. Kto jest winny ? Kto zestrzelił samolot z ponad 250 osobami ? Czy było to zestrzelenie? Pierwsze spekulacje już są. Poznacie moje zdanie.

 

Pozdrawiam Daw Ski

:)

Tomek dochodził właśnie do szkoły. Była bardzo punktualnym chłopcem. Jako jeden z nielicznych przychodził do szkoły już za pięć wpół do siódma. Chłopiec miał wiele pomysłów co robić, aby nie nudzić się w szkole. Dzisiejszego dnia cieszył się szczególnie, ponieważ pani Bernt miała oddać sprawdziany z matematyki. Mały smyk był pewny siebie. Już na starcie oraz gdy wszedł do szkoły opowiadał kolegą jak dobrze napisał test. Jego rówieśnicy zdziwieni opowiadaniami dotyczącymi szkoły odsunęli się trochę. Wypowiedział tylko jakieś słowa pod nosem i poszedł dalej. 

Gdy minęło już sporo czasu, a do dzwonka zostało kilka minut cała klasa Tomka była zebrana przed klasą. Nikt inny oprócz chłopca nie mówił o sprawdzianie z polskiego. Aż w końcu wymowę przerwał nieco starszy kolega, który stał obok.

- Przestań gadać ciągle o tym sprawdzianie. Nie masz innych tematów. Co za bezsens. – Oburzył się starszy kolega. Tomek zarumienił się na twarzy i zamilkł jak grób kamienny. Zrobiło mu się bardzo przykro, że ktoś zwrócił mu uwagę. Jego twarz znacznie zmieniła wyraz i teraz przyjmowała smutną postawę. Nie wiedział jak się zachować. Jego rozmyślenia przerwał dzwonek. Pani Bernt przyszła błyskawicznie w zadowolonym wyrazie humoru. Gdy uczniowie weszli do klasy Tomek poczuł się nie pewnie. Ogarnął go stres przed nadchodzącym werdyktem, momentem, gdy nauczycielka poda wyniki testu.

 

My też stresujemy się w niektórych sytuacjach prawda? Mamy wiele do ukrycia. Nawet jeśli nikt nie widzi, że jesteśmy nie pewni, zdenerwowani to nasza mowa ciała wszystko na to wskazuje. Wiele znaków ostrzega nas, że coś ważnego zbliża się i musimy przez to przejść.

Może zaczniemy od wypisania sytuacji w jakich ogarnia nas stres.

Podstawowe sytuacje to :

- Egzamin, sesja czy jakiś sprawdzian. Prawda? Czy mieliście takie uczucie, gdy pisaliście sprawdzian a ręce się wam trzęsły. To się nazywa stres. Jeszcze gorszy objaw, gdy jest egzamin, w którym zależy nasza przyszłość czy dalsze nauczanie. Choćby najmniejszy błąd może powodować naszą przegraną.

Stresowanie się przed czymś ważnym jest normalnym zjawiskiem w życiu człowieka ale czy jest ono zdrowe i czy dobrze wpływa na naszą psychiczną stronę ?

Otóż naukowcy potwierdzili, że podczas jakiegoś ważnego wydarzenia poziom jakiegoś tam związku rośnie do poziomu tak dużego, że serce zaczyna nam szybciej bić, przyspiesza się nam oddech czy pocą ręce. To normalna reakcja organizmu na wskutek wzrostu poziomu adrenaliny. Tak to ten związek jest odpowiedzialny za podwyższenie naszego tętna.

Przykładowo, gdy wspinacz górski wspina się na wielką skałę i patrzy w dół, jego poziom adrenaliny rośnie bardzo szybko, a więc ma zwiększony oddech, a jego serce bije szybciej. A wiecie dlaczego ? Strach. Boimy się, że spadniemy w wielką przepaść.

I w przypadku testu czy sprawdzianu nasz poziom adrenaliny rośnie tylko, że w troszkę inny sposób. Jednak równie boimy się, że jeśli nie uda się nam to całe życie, cała praca, którą włożyliśmy pójdzie na marne. Im ważniejszy test , tym większy stres i strach przed oblaniem egzaminu.

Jak radzić sobie ze stresem?

Kilka głębokich oddechów radzą specjaliści. Ale czy to takie proste wziąć oddechy i już będzie w porządku ?

Niestety, tak dobrze niema. Nasz mózg to jak wielki komputer, który koduje informacje. W przypadku testu czy sprawdzianu zakodował, że jest ona najwyższej rangi i musi się na nim skupić cała pamięć ( dysk). A więc aby opanować stres musimy usunąć z pamięci dysku słowo ważny test, słowa takie jak, od tego zależy nasza przyszłość.

Zauważcie, że gdybyście pisali ten sam test drugi raz to poziom strachu i stresu byłby o wiele mniejszy, nieprawdaż ?

Kolejna cecha, która wpływa na podwyższenie adrenaliny. Nie pewność. Gdy wszystko jest podane i wiemy co mniej więcej będzie na teście to spokojnie możemy się tego nauczyć. Wiemy, że dobrze go napiszemy, bo nic nie może nas zaskoczyć. Jednak jeśli idziemy w nieznane poziom niewiedzy rośnie wraz ze stresem.

No więc wszystko jasne :”)

Kolejne losy Tomka już niedługo,

Nowe pomysły

2

Cześć.

Abyście nie narzekali na długość mojego wpisu to dzisiaj rozpiszę się troszkę więcej. No więc porażki działają na nas jak płachtę na byka, ale jeśli upadniesz to ważne abyś wstawał więcej razy niż upadniesz.

Myślę, że to dobre zdanie na rozpoczęcie dzisiejszego dnia. Nie każdy ma motywację do działania czy do życia. Co myślicie o ludziach, którzy stracili gdzieś sens życia, zagubili się i teraz nie za bardzo wiedzą co robić ?

Powiem wam tylko, że niektórzy skaczą z mostów, popełniają różne formy samobójstwa, biorą tabletki. Tylko zastanawia mnie dlaczego oni to robią ? Stracili sens życia ? Przecież da się im jakoś na pewno pomóc, jakoś pocieszyć i nadać temu sensowi życia.

Oto kilka przykładów sensownych cytatów życiowych :

„życie to wyścig, który się już rozpoczął ”

” Jeśli chcesz biegać, przebiegnij kilometr, jeśli chcesz zmienić swoje życie, przebiegnij maraton ”

” Ty jesteś panem swojego życia, ty decydujesz jak się potoczy, ty będziesz ukarany jeśli coś pójdzie nie tak, nie bój się porażki, bo ona cię motywuje. Jeśli przegrywasz, to znaczy, że walczysz ”

Tych cytatów jest bardzo bardzo dużo i można by było je wypisywać garściami. No ale może gdybyśmy postawili się w sytuacjii tych ludzi to może byśmy zrozumieli ich decyzję. Może oni tak chcieli i już.

Na świecie jest wiele przypadków, gdzie niepełnosprawni, czy ludzie chorzy żyją normalnie, widzą sens życia i chcą walczyć. Natomiast ci co targną się na swoje życie, czyżby nie doceniali życia. Mogła ich spotkać większa przykrość.

W mojej sytuacji to nie przeżyłbym, gdybym stracił nogę albo rękę, albo miał wadę od urodzenia. I weź tu człowieku pogódź się z tym. Jeszcze częstsza sytuacja, gdy ktoś ginie w wypadku. My też w nim uczestniczymy. Ktoś bliski umiera, a my żyjemy i teraz wszystko traci sens. Oj na pewno nikt nie chciałby być w takiej sytuacji. No ale ludzie nie doceniają tego co mają. Często jestem świadkiem, człowiek wyrzuca jedzenie na śmietnik czy wydaje pieniądze na alkohol. Gdyby miał jakąś wadę, na pewno by tego nie robił. Szanował by życie.

Podsumowując, ludzie popełniają samobójstwo, bo czasem nie doceniają tego co mają i przez jakąś niemądrą osobę targną się na swoje życie, które przecież ma prawo być lepsze. Tylko trzeba chcieć.

To taki ostatni fragment o byle czym. Moje wpisy ostatnio były o niczym. To znaczy nie o to chodzi. Mój blog jest o wszystkim, teraz dopiero tak skojarzyłem, że piszę o czym się da. Nie ma konkretnego przesłania.

No więc czas troszkę to zmienić.

Tematyka mojego bloga : Będę pisał opowiadania różnego rodzaju i na ich temat się wypowiadał. Mam nadzieję, że się spodoba.

Druga rzecz to niedługo kończę moją książkę. Będę dodawał na odrębnym blogu fragmenty tej książki.

Trzecia rzecz, piszę bloga na temat pewnej Gry : Euro Truck Simulator. Tam będę dodawał zdjęcia z mojej gry oraz opisy co mi się w niej nie podoba, co jest fajne, co by warto zmienić.

Linki do tych blogów myślę, że w następnym wpisie będą dostępne.

Mam nadzieję, że opowiadania wam się spodobają. Dzisiaj takie krótkie opowiadanie. Zaczynamy :)

Mały Tomek

Był ładny ciepły poranek. Tomek jak zwykle ubierał się do szkoły. Była już za piętnaście ósma. Chłopiec zawszę radował się, gdy nastawał nowy dzień. Uwielbiał chodzić do szkoły i rysować na zajęciach plastyki. Interesował się sportem, bardziej jednak interesowały go sztuki malarskie. 

Tomek pakował się do szkoły, kiedy jego mama Elza zawołała go na śniadanie. Mały smyk bardzo ucieszył się na głos matki, która czeka już z ciepłym kakao i kanapkami na stole. 

 - Co dziś dobrego, Mamo. – zawołał uśmiechnięty.

- Kakao, kanapki z dżemem synku. – odpowiedziała mama. Jej twarz była zmęczona od ciężkiej pracy. Oczy zapewne nie przespały ze dwie noce. Podeszła do swojego syna i poklepała go po ramieniu. Tomek uśmiechnął się w geście odpowiedzi. Bardzo kochał Elze. Była to jedyna osoba, która oporządzała ten dom. Tata, niestety zginął w wypadku samochodowym dwa lata temu. Od tego czasu w domu rodzinnym jest coraz gorzej. Dziadkowie odwrócili się od rodziny, a krewni mieszkają daleko stąd.

Posłuszny syn posprzątał po sobie. Jak to zawsze robił, szedł na górę po plecak i misia, którego zawsze nosił przy sobie. 

- To mój przyjaciel. – huknął Tomek. – Masz coś do jedzenia dla niego. – spojrzał na pupila o imieniu Garden.

Mama spojrzała tylko na syna. Jej wzrok zawędrował na sufit. Nie wiedziała co teraz ma powiedzieć.

- Przepraszam, synku. Nie mamy już nic do jedzenia. – w oczach matki zebrały się łzy. – idź do szkoły Tomku. – ponaglała go.

- Dobrze, Mamo. – wybiegł szczęśliwy syn za drzwi i pobiegł w stronę szkoły, do której miał zaledwie pięćset metrów.

 

To nie całe opowiadanie, bo dopiero jego pierwsza część, mam nadzieję, że teraz tematyka będzie znana.

Cześć

A więc tak jak w tytule. Dzisiaj zaczynamy z dużą werwą i zadowoleniem. Wreszcie są ferie. Szczerze powiedziwaszy długo czekałem na nie. Mimo, że nie dawno było wolne to ciąg do leżenia w łóżku nadal trwa.

Lubie spać…

Każdy z nas lubi, ale u mnie to jest tak, że spię bardzo bardzo długo. I ferie to najlepsza okazja aby się wyspać. Aby późno chodzić spać, 1, 2 w nocy a czasem i 5 nad ranem. Te czasy były w zeszłym roku i znów powracają. Nie wiem dlaczego, ale przerwe zimową zawsze lubiałem bardziej niż letnią. Może dlatego, że latem jest ciepło i aż się chcę wstawać z łóżka a zimą nie.

Moich przemyśleń ciąg dalszy.

Nie zamierzam się nudzić w te ferie. Jeśli ktoś śledzi moje inne notki zauważył kiedyś , że napisałem takie zdanie : Jestem pomysłowy i mam wiele zwariowanych pomysłów. : Tym razem też tak będzie, pomysły są :)

Co mi daje pisanie bloga? Zauważyłem, że nauczyłem się wstawiać przecinki we właściwe miejsca, a i pisownia się polepszyła. Takie tego plusy.

Jakie plany na ferie ? Podstawowe pytanie.

Zima za oknami, bynajmniej u mnie, na Pomorzu, pada śnieg.

Ha powiem coś ciekawego : Zima zaskoczyła drogowców. Łał. Chociaż w kraju o nazwie POLAND to nic nowego. Jednak żeby tylko narzekać? na tym życie nie polega.

Co zamierzam?

Zrobić kisiel, budyń,

Konkrety.

W ferie będę kończył swoją książkę, moją pierwszą książkę , którą w życiu pisze i narazie dobrze mi idzie.

I mój blogowy pomysł.

w ferie jest 10 dni , nie licząc weekendów.

W każdym dniu dodam jedno opowiadanie i jakiś swój komentarz jak zawsze.

Zobaczymy jak to wyjdzie.

To tyle narazie, rzuciłem plecak w kąt i siędzę sobie tak tutaj.

Miłych feri, dla tych co mają i miłej nauki dla tych co się uczą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zaufanie jest najważniejsze

2

No siema

Dzisiaj troszkę o sprawach życia i śmierci. Nie będzie groźnie. Nie nie , nie o to w tym chodzi. Jednak zaufanie dla większości jest bardzo ważne, a nawet najważniejsze. Może zaczniemy od tego skąd się wziął pomysł na taki temat. Tutaj zareklamuje bardzo fajny blog o takim fajnym loginie : Blogerka;D – Ta emotka mówi, że blog jest naprawdę życiowy i zajebisty. Tyle wstępu.

Można powiedzieć, że zaufanie jest jak woda. Potrzebujemy wody aby przeżyć prawda ? Tak samo zaufanie, potrzebujemy go, aby z kimś być. Jednak to nie tylko do tego się odnosi, nie tylko do relacji damsko – męskich czy męsko – damskich jak kto tam nazywa to. Oto parę sytuacji, w których jest nam potrzebne zaufanie.

- Związki ( to oczywiście na pierwszym miejscu )

Często aby się w kimś zakochać potrzebujemy pewności, że nas nikt nie zrani. Musimy poznać tą osobę i wogóle zobaczyć czy można jej zaufać. No jak wiadomo, na początku gdy tej osoby nie znamy, albo może inaczej. Gdy „znamy” tą osobę według nas bardzo dobrze, to ufamy bezgranicznie. Jest to ideał. Nie znamy jej ale ufamy jak nie wiadomo co. Czynnikiem działającym na to zjawisko jest zakochanie. To ono nie pozwala rozumowi poznać drugiej osoby w całości. Serce mówi, że kocha i to jest mocniejsze.

Co potem?

Nie mówię, że zawsze tak jest, ale nie oszukujmy się przeważnie tak bywa.

Chłopak albo dziewczyna znajdują sobie inną osobę, albo kłócimy się i wogóle. I nagle powstaje takie coś, gdy miłość troszkę odpuszcza a powstają wątpliwości czy ” Ja mu naprawdę ufam? ” . ” czy ja jej naprawdę ufam ? ”

Najgorsze, gdy dowiadujemy się, że nasze domysły sprawdzają się. Zaczynamy mieć wątpliwości czy nasza połówka kogoś nie ma, czy się z kimś spotyka i takie tam. Zaczyna robić się brak zaufania. Na ten stan jednak wpływa zazdrość, która mąci nam w głowie. Czasem bezpodstawnie oskarżamy kogoś o to, że spotyka się z kimś innym itp. Zaczynamy powątpiewać czy ufamy temu komuś.

No ale gdy nasze podejrzenia się sprawdzą?

Szczerze mówiąc ciężko jest zaufać drugi raz prawda?

Ta myśl, że nasze podejrzenie się sprawdziło i że to się stało na prawdę. To nigdy nie wychodzi z głowy i zawsze zostaje na długie czasy. Zawsze ten ślad zostaje. I teraz kolejna rzecz to robimy coś takie, że dajemy szansę, bo ktoś obiecał , że się zmieni. Ale się nie zmienia. I wtedy wielki ból. No ale miłość znowu mąci nam w głowie.

TO NIE ZNACZY ŻE MAMY SIĘ NIE ZAKOCHIWAĆ.

Są takie osoby, które się poznały przez długi czas i są ze sobą długie lata.

Ważna rzecz !

Nie poznawać ludzi od razu, bo nie da ich się poznać w miesiąc czy dwa tygodnie. Aby kogoś poznać minimum potrzeba pół roku.

Zaufanie w związkach – co do tego moje zdanie. Jest wiele sytuacji w których jest ono jeszcze potrzebne.

- Praca

- szkoła

- Przyjaźń

- Rodzina

- Zaufanie do obcych osób

 

Mam nadzieję, że jest to trochę zrozumiałe co napisałem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Problemy nawet w szkole

1

Cześć

Dzisiaj chciałem was zapytać czy też tak macie ?

He, potraficie odpowiedzieć na pytanie nie znając jego treści?

To nie takie proste, ale pytania życiowe często nie mają jakiegoś sformułowania. Serce nie pyta się nas czy kogoś kochamy. Nie możemy porozmawiać z żołądkiem i odpowiedzieć mu na pytanie, które zadał ( dlaczego jedzenie było takie niedobre )

Pytania możemy zadawać sobie sami i po prostu w duchu sobie na nie odpowiadami. Pytania mogą być różne, począwszy od tych normalnych aż do tych co są bez sensu.

He pisze byle co, bo nie mam o czym pisać prawda ?

Chciałem żeby ten wpis nie był taki krótki, bo co to za wpis jeśli zadam tylko jedno konkretne pytanie.

No  dobra, trochę tego białego papieru elektronicznego się zapełniło. A właśnie. Dzisiaj była informatyka i pisaliśmy w wordzie. A więc napisałem sprawdzian na 3 +, jest to bardzo dobra ocena, miałem wszystko dobrze, ale jak zwykle wykazały się błędy, których stary nauczyciel nie chciał nam pokazać. Jeszcze ciekawsza rzecz to zrobiłem List motywacyjny, który w dobrej firmie byłby uznany jako bardzo dobry, ale u faceta z infy oczywiście 3 z małym minusikiem jak z warszawy do Paryża.

Życie … prawda.

Mija półrocze.

I tak szczerze oto moej pytanie : Czy też tak macie, że jak na półrocze oceny są w miare dobre to boicie się, że na koniec roku będą one słabsze ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Planowanie życia

1

 

Cześć

Znów długo mnie nie było. Zastanawiam się nad tym dlaczego się tak dzieje. No i już znalazłem odpowiedź. Proste, szybkie sformułowanie mojego problemu – SZKOŁA – tak to właśnie ta rzecz nie daje mi spokoju. He ucze się dla siebie – powtarzają ciągle rodzice.  Gdy przychodzi wywiadówka, zasmucony synek siedzi w kącie w pokoju i spokojnie sobie słucha muzyki. – Przecież uczę się dla siebie. Nic mi nie może zrobić. Co mi tam, że mam 6 zagrożeń. UCZĘ SIĘ DLA SIEBIE.

Zdenerwowany tata wchodzi do pokoju i z krzykiem wypowiada słowa oburzenia. – Syneek coś ty zrobił ? – ( w niektórych sytuacjach nie jest to takie zdanie, ale podobne) . Syn dumny i spokojny odpowiada : – No ale tato, mówiłeś, że uczę się dla siebie, jestem w technikum i wogóle. – Tato na tą wiadomość dostaje białej gorączki i krzyczy. – Od dzisiaj zakaz wychodzenia na piwo, zakaz komputera, zakaz randkowania, zakaz jedzenia ( jeszcze tego by brakowało, no ale bywa ). – Syn ze smutną miną odpowiada. – Ale tato, przecież uczę się dla siebie a teraz co ? – Tata odpowiada : -Mało ważne, trzeba było się uczyć. – Trzask drzwi. Synek z tyłu tylko powiedział : – Wypierdalaj stary huju. Sam gada, że mam się uczyć, a potem krzyczy. Wale, nie robie.

Taka historyjka mi trochę wyszła, ale tak to mniej więcej wygląda. Nie no, nie kierujcie się , że przez to mnie nie było. We wcześniejszym wpisie macie dwa rozdziały mojej książki jeśli ktoś lubi czytać. No właśnie to dlatego mnie nie było. Drugim powodem oczywiście szkoła, święta i wogóle inne zajęcia. Jednak na tej szkole bym się najbardziej skupił. W technikum, no to nie gimnazjum i szczerze mówiąc trzeba się trochę uczyć. A jak w tej historii powiedział synek, uczymy się dla siebie. Tylko, że u mnie wygląda to , że chce sam się uczyć.

No ale jeśli ktoś się przyzwyczaja, np rodzice, że ma się dobre oceny, to jak się dostanie słabszą raz na rok to od razu wielkie oburzenie.

Czasem ludzie nie doceniają to co mają. Chcą więcej i więcej. A jak mają to, co mieli wcześniej i było im dobrze z tym , to są na to obojętni i narzekają. Ogólnie polacy narzekją zamiast się wziąć do roboty i spełniać swoje cele.

Pisze bloga już od gimnazjum. I właśnie tak pomyślałem, że jak będę miał dwadzieścia lat. Wiem, że to dużo i jak się jest starszym to wszystko szybko mija. Tylko nie wiem dlaczego. Mniejsza o to. No więc, gdy już będę miał te ileś lat, chcę zobaczyć styl pisania przed gimnazjum i styl pisania wtedy gdy już będę starszy.

To tyle, troszkę dłuższa notka ale oj tam :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


  • RSS