Wpisy w kategorii: linki i hobby

Dzień Dobry

Witam Cię w moim kolejnym wpisie, w którym nie zabraknie kontrowersji. Wszystko co jest tutaj zamieszczone jest to wyłącznie tylko moje zdanie na dany temat. Krótkim wstępem przejdę do rozwinięcia, a potem do zakończenia jak w dobrej rozprawce. Podobno na maturze z języka polskiego jest to niezbędny element żeby ją zdać. Jednak nie wydaje mi się, aby była ona taka straszna jak ją malują.

Wiadomo, że jeśli zlejesz totalnie wszystko to po prostu ci nie pójdzie. Jaki będzie Twój wynik ? Zależy to wyłącznie od Ciebie. Niektórzy mówią, że nie idzie im nauka, ponieważ materiał jest za ciężki. No ale wymyślił go człowiek więc jak coś może być trudne, co sami wymyśliliśmy. Także problem leży w naszym sposobie myślenia i nic  więcej.

Dlaczego taki wstęp?

A bo dzisiaj 1 września. Zaczyna się szkoła. Jeśli o mnie chodzi to mam ostatni rok. W tym pozostaje zdać kilka egzaminów i MATURĘ. Nie będzie łatwo ale jeśli się przyłożymy to wszystko da radę.

Już w internecie pojawiły się memy.

Zakończenie wakacji [MEMY, demotywatory, śmieszne obrazki]. Internet humorystycznie żegna lato

Bardzo Ciekawe. No ale ciągle narzekamy, że wakacje za krótkie, że tak szybko minęły. A co by było gdyby …… trwały ciągle?

Zapewne sytuacja wyglądała by tak. Nagle wakacje trwają od jakiego momentu do nieokreślonego czasu. Reakcja uczniów byłaby oszałamiająca. Każdy by się cieszył, skakał z radości. Świętowania nie byłoby końca. Można by było spać każdego dnia ile się chce. Chodzić nad jezioro. Lepić bałwana w zimę każdego dnia. Spać zimą w ciepły łóżku. Tylko jeść , pić i oglądać trudne sprawy aż by zabrakło odcinków.

Ile trwała by taka radość? miesiąc dłużej ? 2 miesiące dłużej niż zwykle ?

A potem wdarłaby się monotonia. Jak pewnie niektórzy z was zauważyli człowiek , nasz mózg lubią zmiany. Uwielbiamy zmiany. Na każdy kroku coś zmieniamy. 5 lat szafa stała w tym miejscu. W tym roku przesuniemy ją w inny kąt. Łóżko przesunie się znów gdzie indziej.

No skoro lubimy zmiany i nie lubimy monotonii to jak wytrzymujemy sami ze sobą w szarej codzienności ?

A no bo każdego dnia nasz wygląd się zmienia. Z latami starzejemy się lub zmieniamy fryzury. Jednak głównym czynnikiem i bodźcem dla naszego mózgu jest fakt , że z każdy rokiem jesteśmy starsi, to się zmienia więc mózg to akceptuje.

Powracając do wakacji. Każdy chciałbym zmiany i po długiej przerwie bez określonego czasu jej końca miałby po prostu ich dość. Chciałbym znów iść do szkoły albo robić coś co nie nazywałoby się odpoczynkiem.

Świat się ciągle zmienia. Nic nie jest takie same, a jak już jest zbyt długi czas to jest źle. Nie potrafię powiedzieć dlaczego tak jest? Po prostu życie byłoby nudne gdyby wszystko ciągle było takie same. Ludzie ci sami, krajobraz ten sam, Słońce świeci w jednym miejscu, a w innym w ogóle. Nudne takie coś.

I dlatego trzeba się z jednej strony cieszyć , że już koniec wakacji bo to dobry czas na zmiany, które przecież uwielbiamy.

Ostatni rok szkoły to zawsze odliczanie, ostatnie wakacje, ostatni miesiąc itp. Zobaczymy jak to wyjdzie.

A jak ty przygotowujesz się do szkoły ? Napisz w komentarzu.

Pozdrawiam.

:)

Tomek dochodził właśnie do szkoły. Była bardzo punktualnym chłopcem. Jako jeden z nielicznych przychodził do szkoły już za pięć wpół do siódma. Chłopiec miał wiele pomysłów co robić, aby nie nudzić się w szkole. Dzisiejszego dnia cieszył się szczególnie, ponieważ pani Bernt miała oddać sprawdziany z matematyki. Mały smyk był pewny siebie. Już na starcie oraz gdy wszedł do szkoły opowiadał kolegą jak dobrze napisał test. Jego rówieśnicy zdziwieni opowiadaniami dotyczącymi szkoły odsunęli się trochę. Wypowiedział tylko jakieś słowa pod nosem i poszedł dalej. 

Gdy minęło już sporo czasu, a do dzwonka zostało kilka minut cała klasa Tomka była zebrana przed klasą. Nikt inny oprócz chłopca nie mówił o sprawdzianie z polskiego. Aż w końcu wymowę przerwał nieco starszy kolega, który stał obok.

- Przestań gadać ciągle o tym sprawdzianie. Nie masz innych tematów. Co za bezsens. – Oburzył się starszy kolega. Tomek zarumienił się na twarzy i zamilkł jak grób kamienny. Zrobiło mu się bardzo przykro, że ktoś zwrócił mu uwagę. Jego twarz znacznie zmieniła wyraz i teraz przyjmowała smutną postawę. Nie wiedział jak się zachować. Jego rozmyślenia przerwał dzwonek. Pani Bernt przyszła błyskawicznie w zadowolonym wyrazie humoru. Gdy uczniowie weszli do klasy Tomek poczuł się nie pewnie. Ogarnął go stres przed nadchodzącym werdyktem, momentem, gdy nauczycielka poda wyniki testu.

 

My też stresujemy się w niektórych sytuacjach prawda? Mamy wiele do ukrycia. Nawet jeśli nikt nie widzi, że jesteśmy nie pewni, zdenerwowani to nasza mowa ciała wszystko na to wskazuje. Wiele znaków ostrzega nas, że coś ważnego zbliża się i musimy przez to przejść.

Może zaczniemy od wypisania sytuacji w jakich ogarnia nas stres.

Podstawowe sytuacje to :

- Egzamin, sesja czy jakiś sprawdzian. Prawda? Czy mieliście takie uczucie, gdy pisaliście sprawdzian a ręce się wam trzęsły. To się nazywa stres. Jeszcze gorszy objaw, gdy jest egzamin, w którym zależy nasza przyszłość czy dalsze nauczanie. Choćby najmniejszy błąd może powodować naszą przegraną.

Stresowanie się przed czymś ważnym jest normalnym zjawiskiem w życiu człowieka ale czy jest ono zdrowe i czy dobrze wpływa na naszą psychiczną stronę ?

Otóż naukowcy potwierdzili, że podczas jakiegoś ważnego wydarzenia poziom jakiegoś tam związku rośnie do poziomu tak dużego, że serce zaczyna nam szybciej bić, przyspiesza się nam oddech czy pocą ręce. To normalna reakcja organizmu na wskutek wzrostu poziomu adrenaliny. Tak to ten związek jest odpowiedzialny za podwyższenie naszego tętna.

Przykładowo, gdy wspinacz górski wspina się na wielką skałę i patrzy w dół, jego poziom adrenaliny rośnie bardzo szybko, a więc ma zwiększony oddech, a jego serce bije szybciej. A wiecie dlaczego ? Strach. Boimy się, że spadniemy w wielką przepaść.

I w przypadku testu czy sprawdzianu nasz poziom adrenaliny rośnie tylko, że w troszkę inny sposób. Jednak równie boimy się, że jeśli nie uda się nam to całe życie, cała praca, którą włożyliśmy pójdzie na marne. Im ważniejszy test , tym większy stres i strach przed oblaniem egzaminu.

Jak radzić sobie ze stresem?

Kilka głębokich oddechów radzą specjaliści. Ale czy to takie proste wziąć oddechy i już będzie w porządku ?

Niestety, tak dobrze niema. Nasz mózg to jak wielki komputer, który koduje informacje. W przypadku testu czy sprawdzianu zakodował, że jest ona najwyższej rangi i musi się na nim skupić cała pamięć ( dysk). A więc aby opanować stres musimy usunąć z pamięci dysku słowo ważny test, słowa takie jak, od tego zależy nasza przyszłość.

Zauważcie, że gdybyście pisali ten sam test drugi raz to poziom strachu i stresu byłby o wiele mniejszy, nieprawdaż ?

Kolejna cecha, która wpływa na podwyższenie adrenaliny. Nie pewność. Gdy wszystko jest podane i wiemy co mniej więcej będzie na teście to spokojnie możemy się tego nauczyć. Wiemy, że dobrze go napiszemy, bo nic nie może nas zaskoczyć. Jednak jeśli idziemy w nieznane poziom niewiedzy rośnie wraz ze stresem.

No więc wszystko jasne :”)

Kolejne losy Tomka już niedługo,

Co sie działo>

długo mnie nie było, nie opowiadałem o swoim nędznym życiu i nawet nie wchodziłem by sprawdzić co tu sie dzieje.

To tak już jest, gdy sie nie ma na nic czasu, rzadko dostęp do internetu

A więc opowiem co sie działo w trzech częsciach

Oto 1 znich :

Szkoła, wraz z nowym rokiem postanowiłem ciężko pracować na to by sie lepiej uczyć. I co udalo mi sie ? Myśle że tak, lecz jednego sie nie dało naprawić. Dużo dało że zcząłem sie uczyć. No lecz nie dało sie wyprostować ocen z 1 semestru, przed wtedy gdy nie chciało mi sie nic i grałem w kompa ( maniaczyłem w gothica) . I z tych słabszych przedmiotów zrobiły sie 2jki a z tych co dało sie naciągnąć to luzik.Na półrocze to oceny są takie sobie, taka sobie średnia. Postanowienie by na drugi semestr podwyżyć sie chociaż o jedną ocene jest ku celu. Chce sie dostać do dobrej szkoły i mam nadzieje że dzięki nauce to osiągne. A co pomaga mi by sie lepiej uczyć. Mniej neta, więcej systematyczności oraz chęci. To trzy rzeczy,tak nie wiele ale tak dużo może zdziałać

Punkt drugi

Będzie on krótki

U mnie o te 1,5 miesiąca nie zmieniło sie nic, po za tym że sie robie starszy. To tyle

Szkola to połowa mojego życia więc nie dziwi mnie że o niej gadam

Punkt 3

Własny charakter zmienił sie troche. Otóż to, że stałem sie pewniejszy siebie i nie martwi mnie czyjeś zakłopotanie

To tyle

Chciałbym częściej pisać

Postaram sie : PS

Radośc i łzy

0

No tak w życiu bywa że pewne zwierzęta gdy dowiedzą sie że mają nieodpowiednie imie, umierają z rozpaczy. Mój Leon chyba widocznie przywykł i podoba mu sie to imię. Moja lea nie za bardzo bo już po drugim dniu pływa do góry brzuchem. To chyba od przekarmienia albo zagryzły ją inne rybki. No ale ja tam sie tym nie przejmuje. Będzie nowa ryba i zobaczymy jak wpłynie to na środowisko. Mocniejsze ryby w akwarium zawsze przeżyją więc będzie okej.

Imiona dla rybek :D

0

No właśnie. Nie dawno, no tzn jakieś miesiąc temu kupiłem sobie rybki. Z gatunku są molinezje ale nie mają imienia.

Dosyć niedawno, właściwie dzisiaj pomyślałem że po co mam do nich mówić bezimiennie jeśli można nadać im jakieś fajne imionka. Popytałem pare osób i dały mi propozycje jednak żadna z nich mi sie nie podobała.

Imie dal rybki ?

Nie miałem żadnego punktu zaczepienia. Nawet nie wiedziałem że imiona dla rybek istnieją. Postanowiłem nadać im imie, ale takie które będzie proste, mało skomplikowane i łatwe do zapamiętania. Haha i wymyśliłem

Od dzisiaj moje rybki to Leon i Lea. Niezłe imiona ale mi sie podobają. Rybki i tak nie wiedzą że wogóle ktoś je nazwal bo pływają w 100 litrach wody i jedzą karme dla ryb. Sama satysfakacja że są to stworzenia imienne jest bardzo interesująca i ciekawa.

Jeszcze mam glonojada który ma na imie Miecio. Solidnie czyści moje akwarium. A imie wzięło sie z tąd. No właśnie nie wiadomo. Po prostu tak sie nazwało.

Po nowym roku do mojego akwa byc może dołączy pare rybek. Narazie czekam na młode pomarańczowe rybki Leona i Lei. A potem zobaczymy ile będzie miejsca. Jak już to kupie neonki albo gupiki.

Dalsza część przygód rybek za tydzień

0

Już jutro zaczyna sie 3 tydzień szkoły. Myślę że już od 3,4 tygodnia zacznie sie wszystko psuć. Mianowicie zaczną się te urocze sprawdziany. Kartkówki też sie zaczną. No i tu masakra, nikomu przecież nie chce sie uczyć. Każdy ma gdzieś nauke, woli pograć sobie w z kumplami po szkole. Ha ja też mam taki zamiar. No nie dokońca żeby sie nie uczyć. Musze ułożyć jakoś plan żeby czasu starczalo na wszystko.

A co to takiego ?

Od wtorku zaczne chodzić na treningi w Piłke nożną. No będe mógł chodzić tylko raz w tygodniu, bo taka jest kolej rzeczy, że w czwartki jest bierzmowanie. Czy to może popsuć moją nauke.

Myśle że nie powinno , jeśli nadal będe systematycznie sie uczył i odrabiał zadania domowe. A jak będą jakieś sprawdziany i kartkówki? No dla mnie to nie jest problem. Lubie sie motywować i chce sie dobrze uczyć. Poprostu będę uczył sie szybciej, a wtedy kiedy będzie trening zrobie sobie wolne. Nie widze problemu i to mnie bardzo cieszy.

Dzisiaj jest Niedziela, zawsze w ten dzień jak jest brzydka pogoda nudze sie i nie wiem co ze sobą zrobić. Gram w jakieś głupie bezsensowne gry. Dzisiaj odwiedziłem strone mojej przyszłej szkoły( oby przyszłej) i sprawdziłem regulamin rekrutacji. No i łatwo dostać sie do technikum nie będzie. Kryteria są wysokie, trzeba chodzić na konkursy itp.. No ale jak mówi mój kolega, najważniejsze są egzaminy i żeby na świadectwie nie było 2ój. A więc jakaś nadzieja jest. Do tego gimnazjum , do którego chodze też mówili że będzie ciężko a jakś łatwo sie dostałem, a teraz gimnazjum ma problem żeby zebrać 4 klasy. Więc myśle że nie będzie ciężko ale nie chwale słońca przed zachodem.

A co jeszcze można robić w niepogode w niedzielne po południe ?>

oczywście jest wiele rzeczy które warto robić.

Słucham muzyki, oglądam fajne filmy w telewizji.I siedze na fejsie.

No dobra, bardzo dużo pisze więc podziele sobie że do każdej kategori jeden wpis jednego dnia. Czyli każda kategoria co tydzień

Miłej niedzieli


  • RSS