Hej. Witam Cię bardzo serdecznie w moim kolejnym wpisie. Zbliża się nowy rok i wiadomo, przyszedł czas na porządki. Sprząta się na święta, urodziny czy jeśli ktoś nam to zleci. W przeciwnym razie nie ma potrzeby, a życie w typowym bałaganie nie przeszkadza nam w normalnym funkcjonowaniu. No właśnie. Plusy nie sprzątania są bardzo oczywiste. Posiadamy więcej czasu na inne sprawy, łatwiej coś znaleźć, co i tak za chwilę użyjemy. Po co układać coś na miejsce jeśli używamy tego codziennie. Czasem jak coś jest porozrzucane to łatwiej i szybciej to podnieść, łatwiej po to sięgnąć. Po co więc robi się porządki.?

Mimo tego, że nam nie przeszkadzają i tak je robi. Często na siłę ale robimy. No powiedzmy sobie szczerze. Kto nie lubi czystego, zadbanego domu lub pokoju? Kto nie lubi jak jego okna świecą czystością, goście zachwycają się tym, jak tu czysto, jak dbamy o nasze domowe ognisko. Podziw innych. Sprzątamy dla innych czy dla siebie? Jeśli dla innych to nic nadzwyczajnego, że robimy to od święta i na siłę. Jeśli dla siebie to nic dziwnego, że sprzątamy to regularnie, wszystko ma swoje miejsce, ład i porządek. Zachwycają się inni czy zachwyca to nas? 

Brak sprzątania ma swoje minusy. I my ludzie zazwyczaj patrzymy, albo coś jest dobre albo coś jest złe. Gdzie podziewają się plusy nie sprzątania w przypadku zapowiedzi gości na święta? Mimo to i tak sprzątamy bojąc się o ocenę innych. Często robimy coś dla innych. Ubieramy się dla innych. Wyglądamy ładnie dla innych ale często nie zauważamy, że robimy to dla siebie. Jeśli ci nie spodoba się kurtka czy ułożenie naczyń w szafie to nie zaakceptujesz tego i nie pozostawisz tego w inny sposób. Po co więc robić coś dla innych, skoro i tak Tobie to musi się podobać? Po co więc sprzątać od święta dla innych skoro przed wpuszczeniem gości to i tak ty decydujesz czy jest tam czysto czy nie ? 

I tak wynika, że sprzątamy dla siebie, robiąc dla innych czy nie, my musimy być z tego zadowoleni. I nie będę krytykował tutaj osoby, która nie sprząta i jest z tego w pełni zadowolona, wpuszcza w to pomieszczenie gości, a oni go nie krytykują, że ma taki bałagan bo to część jego osobowości. Są tacy ludzie i jesteśmy tak różni, że należy to zaakceptować. Bardziej chciałbym zwrócić uwagę na ludzi, którzy chcą mieć czysto dla samych siebie ale nie potrafią się do tego zabrać. Co nas ogranicza? 

W moim przypadku jest to lenistwo i drugi powód to brak czasu. Te wszystkie argumenty, plusy, że brak sprzątania to lepiej coś znajdę czy coś w tym stylu to istne wymówki, żeby zaakceptować moje lenistwo. Nie mówię, że lenistwo jest czymś złym, absolutnie. Można poleniuchować ale wszystko z umiarem, bo praca też musi być i trzeba umieć to rozgraniczać. Ostatnio wpadłem na pomysł, aby w swoim dziennym grafiku umieścić też czas sprzątanie. Zaniedbałem tą część, a chciałbym mieć w swoim pokoju czysto. Bardzo pomocna w tym wszystkim jest systematyczność. A żeby to mieć to trzeba włożyć dużo pracy. Mój sposób jest bardzo prosty i myślę, że uniwersalny. Po prostu sobie zapisuje kiedy muszę sprzątać i podchodzę do tego z założeniem, że samo się nie posprząta. 

W sprzątaniu chodzi o to, aby wyrobić w sobie pewien nawyk. Nie dbając o tą część po jakimś czasie owszem, znajdziemy najpotrzebniejsze rzeczy ale jak przyjdzie nam znaleźć te ważne, mniej ważne, zakopane gdzieś nie wiadomo gdzie to stracimy czas na szukanie. A szukamy zazwyczaj wtedy, gdy potrzebujemy tego na zaraz i nie mamy czasu nie przeszukiwanie całego pomieszczenia w celu wydobycie tej jednej cennej rzeczy. Nigdy nie wiadomo co się przyda. Co warto zrobić i co zacząłem robić?

Warto segregować sobie wszystko jak na półce czy regale. Wszystko ma swoje miejsce, może nawet warto opisać co tam konkretnie się znajduje. Tak samo jak do pralki w określonej temperaturze pierzemy poszczególne rzeczy tak samo ubrania czy rzeczy osobiste będą miały swoje miejsce. Nie masz miejsca? To je zrób. I ważne! Aby znów nie doprowadzić do sytuacji bałaganu. Każdego dnia , gdy idziesz spać poświęć też 10 minut na układanie tego wszystkiego na swoje miejsce, wynoszenie śmieci. Sam wiem jak to jest. Wywalam to na łupkę , a potem to się miesiącami wala po pokoju aż do momentu świąt czy wakacji. Pamiętam czasy spleśniałych kanapek. 

Dbając o porządek zadbaj też o porządek w swoim kalendarzu, czasie, planach i przede wszystkim emocjach. Codzienna medytacja na prawdę pomaga uwalniać się od stresu i nastawiać się na kolejny dzień. Tylko ostatnio mam z tym problem i już wiem pewnie dlaczego. Robienie czegoś nowego czasami wymaga ogromnie dużo energii, wysiłku i czasu, a my mając te stare nawyki, no cóż, ciężko się odzwyczaić. 

Podsumowując. Warto robić porządek w swoje szafie, jeśli chcesz być z tego zadowolony lub zadowolona. Jeśli ci nie przeszkadzała bałagan i potrafisz się z tym odnaleźć to jest to jak najbardziej okej. Ten wpis został napisany z myślą o tych, którzy chcą porządek ale jakoś im nie idzie robienie go. Ci, co wkurzają się, że mają ciągle brudno, nie mogą znaleźć niektórych rzeczy, są oburzeni. W sumie to sygnały, które powinny dać ci otwartą drogę do tego, że czegoś jednak potrzebujesz.

Na razie dziękuję za dzisiejszy dzień i życzę wam udanego tygodnia, miłego wtorku. Jeśli ten wpis był dla ciebie inspiracją daj polubienie, skomentuj to koniecznie jeśli masz na ten temat inne zdanie. Każde odwiedziny są dla mnie ważne, bo wiem, że mogłem kogoś zainspirować. Powodzenia w waszych porządkach. Nie zapominajcie o układanie każdego elementu dla własne miejsce. Do zobaczenia! Pozdrawiam.