Hej. Witam Cię w kolejnym moim wpisie. Coraz bliżej święta jak to mówią, a potem nowy rok i czas zmian, pozornych bo co roku jest to samo. Coś zamierzasz zrobić ale ci nie wychodzi. Ba. Planujesz to zrobić, robisz to nawet ale potem tak jakby się wszystkiego odechciewa i przychodzi wielkie, ogromne zawiedzenie. Poczucie, że to jednak nie dla mnie. Coś ci powiem, a właściwie przypomnę…

Po za stresem i strachem i paroma innymi emocjami, brak systematyczności jest jednym z największych problemów tego świata. Gdzieś tam mamy ten wymarzony cel. Gdzieś widzimy naszą radość po osiągnięciu sukcesu. Patrzymy w siebie marząc o tym, aby to już się udało. I niestety. Często zapominamy o tej zwykłej pracy, która jest kluczowa w osiągnięciu sukcesu. Tak. Dajmy tutaj na przykład moje doświadczenie. Od niedawna tworzyłem filmy…

Coś mnie wzięło, żeby tworzyć, nagrywać filmy, pokazywać je innym, pokazać, że ja też istnieje, pomóc innym. O syndromie pomagania w czymkolwiek opowiem w jakimś kolejnym wpisie bo to też jest niezły temat do rozmowy. Nagrywając te filmy, wrzucałem 1 może 2 i co? I nic. Było wielkie jedno zawiedzenie, że nikt tego nie ogląda. Już nie wspomnę, że ciężko się jest wybić na samym serwerze jakim jest You Tube bo na prawdę ciężko. Chodzi tu o systematyczność. A właściwie o jej brak. Jeden czy dwa nie ma nic wspólnego z systematycznością. No cóż pomyślałem. Nagrywałem dalej i dalej. Wrzucając 5 film z serii nadal nikt tego nie oglądał. I w taki oto sposób zacząłem rezygnować z czegokolwiek. Nikt nie oglądał to po co to robić. Do czego zmierzam?

Swój sukces chcemy od razu. Jeśli nikt nie zwraca uwagi na nasze posty, filmy to potem się załamujemy bo włożyliśmy w to tyle pracy, a nikt tego nawet nie doceni. Tak się zdarza potwornie często. Dlaczego ? Mamy za wysoki cel i chcemy go za szybko osiągnąć bo zauważyliśmy, że ktoś gdzieś tam osiągnął od razu miliony przez przypadek. A czy nie zastanawiałeś się, że ten ktoś zanim zaistniał był zwykłym człowiekiem i na pewno wkładał wiele pracy w to, co robił i odnosił wiele niepowodzeń. Błędy nas uczą…

Tylko dzięki błędom możemy iść do przodu. Nie popełniając błędów nie uczymy się, a w rezultacie nie działamy dalej, nie osiągamy systematyczności. I druga strona medalu. Nie osiągamy systematyczności bo nie ma tego efektu na teraz. Mamy za wysokie oczekiwania. I często można zauważyć, że robimy coś na siłę. I wtedy film czy wpis może być najlepszy estetycznie. Nikt go nie zobaczy. A jak ktoś wyświetli to po jednym zdaniu zmieni zakładkę. W dzisiejszych czasach wszędzie gdzieś pędzimy. Nie mamy czasu. Chcemy go zaoszczędzać na nie wiadomo co…

Historia mojego taty, który strasznie się denerwował, że musi jeździć objazdami z powodu zamknięcia drogi. Nadrabiał 10 km przez około 4 dni. Denerwował się strasznie bo dla niego była to strata paliwa i czasu. Mówił, że wkurza go, że dziennie traci czas. Jednak przychodząc do domu na nic go nie przeznaczał. Coraz częściej spotykam się z ludźmi, którzy gdzieś pędzą tylko po to, żeby to wyglądało, że są zapracowani. Takie pozory. 

A potem równie szybko tak jak się spieszymy chcemy osiągnąć jakiś sukces i rezygnujemy po kilku dniach, tygodniach. Bez dobrej motywacji zrezygnujemy tego samego dnia. Tworząc jakieś filmy czy wpisy na blogu proponuje wam w ogóle nie patrzeć na liczbę wyświetleń czy komentarze i robić to bo robić. 

W osiągnięciu sukcesu czasem pomaga wewnętrzne wyluzowanie i zrobienie czegoś z przyjemności. Chcesz uzyskać systematyczność ? A czy robisz to, co robisz z przyjemności ? Dodaje ci to energii czy raczej wkurzasz się i robisz to tylko dla wyświetleń? Czy jednak chcesz coś przekazać? 

Warto odpowiedzieć sobie na te pytania i samemu stwierdzić, po co coś robimy. Czy chcemy coś osiągnąć, zabrać? Czy dać komuś wartość by z tego skorzystał?

Pisząc te wszystkie posty robię to bo lubię pisać i mam wiedzę, którą mogę się podzielić. Na swojej tablicy od dawna nie widuje komentarzy, po prostu ich nie ma. Jednak lubię pisać do ludzi i będę pisał jak zawsze w swój sposób. Będę się cieszył z każdego jedno komentarza ale nie jest to priorytet. I będę prze szczęśliwy jeśli ten wpis trafi choćby do jednej osoby, która na prawdę szuka w tym jakiegoś głębszego sensu.

Moje sposoby na systematyczność? Po prostu zdać sobie sprawę, że robota sama się nie zrobi, sukces wymaga czasu, energii. Zawsze pomaga mi przekonanie. Ile ty energii włożysz w coś , tyle energii ktoś odda tobie. Jeśli poświęciłeś na tworzenie filmu 5 minut, a trwa 50 to ktoś obejrzy go tylko 5 minut, a nie 50 :) 

Pomocne w uzyskiwaniu systematyczności jest samo nagradzanie. Nie jesteś wtedy zależny od komentarzy czy lajków tylko sam cieszysz się z tego, co osiągnąłeś i masz takie poczucie, że odwalono tutaj kawał dobrej roboty. Bycie z siebie dumnym, euforia, pokazywanie emocji. To jest to.

Postanowiłem, że blog poświęcę tylko i wyłącznie jednemu tematowi. Psychologia człowieka. Po prostu. Rozwój, rozwój, jeszcze raz rozwój. Zaraz zmienię menu żeby nie wprowadzać w błąd, a na razie się żegnam i życzę udanego Piątunia. 

Pozdrawiam.