Cześć. Witam Cię bardzo serdecznie w kolejnym moim wpisie. Dzisiaj dalej pozostaje w tematyce stresu, sposobach radzenia sobie z nim. W ostatniej notce mówiłem o tym co to w ogóle jest stres i jakie są jego objawy i konsekwencje. Możesz się ze mną zgodzić lub nie ale sprawa z tym syndromem jest nieco poważna. Chciałbym zostać w tym temacie przez najbliższy czas. Wiedza wiedzą ale my ludzie lubimy jeśli coś jest potwierdzone realnymi doświadczeniami. Dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o moich doświadczeniach, które wprowadziłem w życie po przeczytaniu książki Eda Boenischa ” Twój stres”. 

Przeczytałem zaledwie 3 rozdziały i wprowadziłem wiedzę tam zawartą w życie. Ku memu zaskoczeniu efekty są zdumiewające. Sama świadomość, tego, że stresujemy się pozytywnie bądź negatywnie dała mi pewność, że stres będzie, był i jest w naszym życiu. Jednak może on być motywujący lub ograniczający. I co najlepsze, to tylko od nas zależy jaki to będzie. Tylko my potrafi ocenić sytuację dla samego siebie. Stres jest to efekt oceny danej sytuacji. Skoro nasze myśli mogą decydować jak oceniamy daną sytuację to jest równoznaczne z tym, że sami możemy zdecydować czy ocenimy daną sytuację negatywnie czy pozytywnie. 

Samo to słowo. Stres jest to reakcja na realną lub wyobrażalną sytuację i na dodatek to nasza reakcja. Porównanie dwóch panów, którzy na tą samą sytuację zareagowali w dwojaki sposób. To na prawdę dało do myślenia. Z jednej strony możemy powiedzieć, że nic nam się nie uda, że nic nam nie wyjdzie i zestresować się w taki sposób, że to ograniczy nasze działania do tego stopnia, że to serio nie wyjdzie. Z drugiej zaś tą samą sytuację możemy ocenić w taki sposób, że doda nam to motywacji lub w ogóle zachowamy spokój. 

Bardzo zaciekawiło mnie zdanie, że my jako my czyli ja jako ja mam kontrolę nad własnym umysłem czyli stres też mogę kontrolować. I zdanie, bez którego te inne nie miały by sensu. 10 % na twój stres ma wpływ środowisko, w 90% my sami. To jest niesamowite. Po zrozumieniu tego zdania skumałem, że czując stres w każdej chwili mogę sobie powiedzieć ” okej, spokojnie, czuje stres ale nic się nie dzieję, idę dalej. Po prostu nie właściwie patrzę na daną sytuację lub ją wyolbrzymiam”. 

Często, zbyt często wyobrażamy sobie serię zdarzeń, która czasem nie ma miejsca i już przed stresujemy się tak bardzo, że nasze działania jak ma przyjść, co do czego są serio beznadziejne. Z tym jest największy problem. Zauważyłem sam po sobie, że mają przed sobą ważny sprawdzian bądź egzamin wyobrażam sobie jaki będzie koniec, jak się cieszę, jak świętuje, a potem przychodzi stres bo oczekiwania są tak wielkie, przecież już sobie wyobraziłem jak to będzie, jak wybiegam z radością i krzyczę, że zdałem. Myślami jestem przed, w trakcie, a po ? To już tylko zawiedzenie bo za bardzo się zestresowałem. I w taki sposób rodzi się przekonanie, błędne oczywiście, że jestem beznadziejny czy coś w podobnym stylu, choć tak na prawdę powinienem sobie powiedzieć, że nic się nie stało, każdemu mogło nie wyjść, następnym razem będzie dobrze.

Stres ma różne objawy. Te, które doświadczyłem są moje własne, możecie mieć inne. Nie o to tu chodzi co się dzieję, gdy się stresujesz ale ważne żebyś wiedział, w którym momencie to czujesz i że w ogóle to czujesz i wtedy jak to czujesz powiedział ” Okej, nic się nie dzieje, nikt mnie nie goni, nikt mnie nie zabija, nie muszę uciekać „. Stres to reakcja typu walcz albo uciekaj więc w takich sytuacjach jak egzamin nie powinien mieć miejsca stres negatywny bo my przecież przed niczym nie uciekamy? No chyba, że przed strachem ale jeśli czujesz strach to wydaje się on z początku bardziej nasilony ale po chwili jakby ustępuje.

Kilka rad odnośnie radzenia sobie ze stresem, które mi pomagają, nie są to jakieś tam z książki bo jeszcze nie doszedłem do rozdziału radzenia sobie z nim. Jednak podzielę się kilkoma radami, które o dziwo mi pomogły.

Skupiaj się na danym zadaniu. Nie wiem czemu ale mają ostatnio egzamin stres czułem tylko przed. W trakcie skupiłem się bardzo mocno na danym zadaniu, a o stresie zapomniałem. Dopiero na końcu sobie o nim przypomniałem to czułem go znowu ale gdybym sobie nie przypomniał to bym go nie miał. Także polecam skupiać się na zadaniu w 101 %.

Nie wmawiaj sobie sukcesu. Nie wyobrażaj sobie, jak to będzie jak zdasz, jak podejdziesz, jak zrobisz cokolwiek. To tylko ci zryje głowę. ” Marzenie o sukcesie nie jest zbyt dobre, bo potem jak przychodzi porażka to mamy gorsze rozczarowanie i nie przyjmujemy tego z uniesioną głową wyciągając wnioski.

Czuj go. Jak już masz ten stres, pocą ci się ręce. To czuj to. Po prostu zauważ, że to się dzieje i powiedz sobie ” okej, nic się nie dzieje „, a po chwili to minie. Nawet teraz pisząc to notkę poczułem lekki stres bo nie wiem jak to wypadnie, czy się rozpisze na 1 stronę czy na 10, czy to, co napiszę będzie zrozumiałe. Nie wiem tego. Nie pewność nas dołuje i stresuje ale stres negatywny zależy od tego jak my ocenimy tą sytuację, więc mówiąc sobie, że piszę to, żeby coś przekazać to w sumie mogę napisać cokolwiek. Liczy się intencja. A co do objawów. Skupiłem się na moim objawie i skupiłem, a potem to zniknęło stopniowo bo ile o tym można myśleć. Skoro nic się nie dzieje to nie ma uciekaj albo walcz. 

Intencja. Zawsze miej ją w głowie, abyś wiedział, po co to robisz. Jakiś tam swój cel. Miej go przed oczyma. A każdy egzamin czy zdarzenie traktuj jako doświadczenie, które ma cię czegoś nauczyć.

Luz. Czuj luz i zaakceptuj, że na niektóre sytuacje to ty nie masz wpływu. Choćby nie wiadomo, co ale na takie coś jak korek na mieście czy kolejka w sklepie to nie mamy wpływu bo tego nie przewidzimy. Wiadomo. Na niektóre rzeczy mamy wpływ ale nie warto się nimi stresować bo zazwyczaj rozpamiętujemy coś, co już było i właśnie to nas stresuje i denerwuje.

To takich kilka sposób jak pokonać ten nieładny negatywny stres, a te wskazówki to jednocześnie wskazówki jak patrzeć na otaczający nas świat. Proste. I jeśli chcecie coś osiągnąć to wprowadzajcie wiedzę w życie. Nie patrzcie w monitory jak sępy, a bo ona za dużo napisał to przewinę dalej. Może ktoś inny da mi 5 magicznych kroków na to jak się nie stresować. Możesz oglądać 50 tysięcy filmów jak dasz radę ale jeśli ani jednego, ani jednej techniki z tych filmów nie sprawdzisz i nie zobaczysz czy działają to nic w twoim życiu się magicznie nie zmieni, a będzie dalej narzekał i narzekał i narzekał i no oczywiście narzekał.

Na koniec dam jeszcze jeden sposób na bezstresowe życie. Po prostu bądź pozytywnie nastawiony do życia. Oceniaj daną sytuację ze spokojem. I tutaj dam ci kilka tych wskazówek z książki. Jak patrzeć na ten nasz świat przez pryzmat bezstresowy.

Żyj realistycznie. To co mówiłem wcześniej. Na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Często rozpamiętujemy to, co było, a nie skupiamy się na tym, co jest teraz. I to właśnie nas gubi. Pamiętamy o tamtym, a to, co teraz nam ucieka. Skupiaj się na danej chwili nawet jeśli uważasz, że cały dzień jest do kitu. Przykładowo miałeś wstać o 8 rano ale jakimś trafem obudziłeś się o 9. Typowy człowiek cały nerwowy, mnóstwo dialogów w głowie. I chodzi mi to, żeby do wszystkich zdarzeń podchodzić ze spokojem i zaakceptować i skupić się na danym momencie, a nie rozpamiętywać jaki to jest zjebany dzień. Zjebana jest sytuacja, że nie wstałeś ale dzień nie. 

Akceptuj odpowiedzialność. Czyli nie obwiniaj innych o dane sytuacje, które cię spotykają. Przecież ani oni, ani czasami ty nie macie wpływu na to, że akurat znajdziecie się w tym samym miejscu, w tej jednej kolejce i że akurat ona jest taka długa, a ci się spieszy. Stres to twoja reakcja więc możesz podejść do tego na spokojnie i po prostu zaakceptować, że tak już jest. W niektórych sytuacjach nie masz na nie wpływu. Na te co masz, to również zaakceptuj, że jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. 

Wyznaczaj cele. Miej swój cel. Wyznaczaj go, dbaj o niego, ciesz się z każdego zrobionego kroku. Bądź świadomy każdego działania, które zrobisz. Wyznaczaj sobie małe cele, małe kroki i powoli je realizuj. 

Zbuduj perspektywy. Stale rozwijaj się, poszerzaj swoją wiedzę i myśl racjonalnie. Ćwicz ćwicz ćwicz.

Kilka ważnych kroków. Pamiętaj, aby najlepiej z każdej książki robić notatki bo w każdej chwili mogą być przydatne, a to co napiszesz po swojemu łatwiej ci przyswoić. Jeszcze nie zacząłem ale z książki , z której czytam zrobię notatki bo wiedza tam zawarta na prawdę jest mega wartościowa. Zawsze robiąc notatki zapisuję to w zeszycie i pisze wielkimi literami rozdziały. Wracam do tych notatek przez około miesiąc. Tak żeby to zapamiętać i mieć zbudowane przekonanie.

Dzisiaj to na tyle. W następnym wpisie opowiem wam o takich testach, aby sprawdzić siebie, co nas stresuje bardziej, a co mniej czyli tematyka stresu nadal pozostaje. Na razie dziękuję i pozdrawiam. Zapraszam już w środę. Jeśli ten wpis miał wartość dla Ciebie daj proszę komentarz, może być zwykła kropka albo przecinek. Do zobaczenia

Daw Ski