Witam Cię bardzo ale to bardzo serdecznie.

Jeśli już to czytasz to chciałbym cię zaprosić, abyś zajrzał do menu w zakładkę ” o mnie „, ponieważ jest ona już aktualna. Nie ma co ukrywać swojej osobowości przed innymi. Jeśli tam zajrzysz to zobaczysz kto pisz, bo dodałem również zdjęcie wraz z opisem moich zainteresowań.

Dzisiaj piszemy serio na serio. Moje przemyślenia, które będą bardzo szczere i nie oczekujcie tu nic więcej po za moim własnym zdaniem na dany temat. O właścicielach psów mówi się wiele. Czy to w telewizji czy w internecie. Można zobaczyć mnóstwo artykułów, które opisują drastyczne sceny zabijania, więzienia psów dla oglądalności. Ktoś kto wrzuca takie filmy musi mieć negatywne postrzeganie na świat. Przecież psy to psy, ponoć najlepszy przyjaciel człowieka. I obroni przed niechcianym wrogiem, ugryzie kiedy trzeba, pomacha ogonkiem, poprzytula się i potęskni. No i nie zawsze wszyscy go lubią…

Dzisiaj rano odnalazłem dość zaskakujący jak dla mnie artykuł. Pewna rodzina w Polsce posiada psa, który był u nich od małego. W niczym nie przeszkadzał. Nawet stał się oficjalnym członkiem rodziny. Rodzina była bardzo szczęśliwa, że mają w domu takie zwierze, które dorasta na ich oczach, a mowa tu o owczarku niemieckim, głównym bohaterze pewnego artykułu. Jakiś czas temu obok rodziny wprowadził się pewien sąsiad, chciał wybudować dom. Zanim to zrobił postawił sobie przyczepę kempingową, aby tam pomieszkiwać. 

Pies jak zawsze latał po podwórku i co innego mógł robić. No niestety mógł. Szczekał. I to zachowanie psa coś bardzo nie spodobało się sąsiadowi, który „uwielbia” ciszę. Zadzwonił więc na policję, w swoim wezwaniu zaznaczył, że chce mieć spokój, a psa mają uciszyć, bo za głośno szczeka. I tutaj nasuwa się pytanie ? Czy tylko on jest jakiś inny, że zależy mu na spokoju czy wam też przeszkadza szczekanie psa? I właściwie jak sprawić żeby szczekał ciszej ? No bo według mnie to niemożliwe wytłumaczyć zwierzakowi, który nie zna naszej mowy, że ma szczekać ciszej bo sąsiadowi się to nie podoba. Wiadomo. Dziecko uciszysz, chociaż z niemowlakami to różnie bywa, bo dzisiejsze dzieci są niczym autostrada w domu i ciężko za nimi nadążyć. Ale pies? Czy da się go tak wychować, aby nie szczekał ? Albo chociaż w taki sposób, aby robił to zdecydowanie ciszej ?

Komiczna rzecz jaka nasuwa mi się na myśl to montaż filtru wygłuszającego nałożonego na pysk psa ale czy to coś da? Wiadomo. Psią naturą jest szczekanie. Jest to ich naturalny język i nic nie możemy na to poradzić, że w ten sposób się porozumiewają, ostrzegają o zagrożeniach. Jednak sąsiadowi to strasznie przeszkadzało bo strasznie cenił sobie spokój. Niestety posunął się do niewyobrażalnych czynów. Co ten pies zawinił ? Nie mam pojęcia ale skoro sąsiad poszedł po taki krok to szczekanie musiało być na prawdę męczące i musiało w jakiś sposób źle wpływać na życie tego człowieka. Z drugiej strony… mógł dać spokój i zwrócić uwagę żeby nie szczekał w nocy bo wiadomo wtedy się śpi. No cóż poszedł do sądu…

A sąd jak to sąd. Stwierdzono co stwierdzono ale ten wyrok to mnie już zupełnie zaskoczył. Nie tyle zdenerwował bo nie ma powodu denerwować się czy irytować takimi zachowaniami. Ludzie są różni i nie mamy na to wpływu niestety. Każdy ma jakieś swoje określone cele i określone marzenia, co do życia i pewnie ten pies przeszkadzał w dążeniu do marzeń sąsiadowi ale według mnie kroki były zbyt pochopne i zbyt ostre. Sąd uznał, że pies jest winny zarzucanemu mu czynowi i postanowił go ukarać wydaleniem z domu. Jednym słowem właściciel ma go oddać do schroniska, zakopać czy cokolwiek innego. Z drugiej strony coś mnie dziwi….

Czy gdzieś jest to zapisane, że za szczekającego psa można kogoś pozwać do sądu ? Jeśli tak to napiszcie proszę w komentarz bo jak na razie nie odnalazłem tego artykułu. 

Myślałem, że nie zaskoczą mnie tak oczywiste rzeczy, a jednak. Jaki ten świat jest różnorodny i niestety ludzie też. Czepiają się o byle co, co zagłusza im tą przestrzeń ale czy nie do przesady. Przecież jeśli właściciel chciał ciszę to jest wiele miejsc, gdzie można pobyć samemu z własnymi myślami. Niby z sąsiadami żyje się w zgodzie. Rodzina przywiązała się do zwierzaka i co teraz.?

Troszkę szkoda mi dzieci, bo to one zazwyczaj przywiązują się do zwierząt najbardziej ale cóż skoro sąd tak orzekł. I mało tego. To miało miejsce w Polsce, co niezbyt wpływa na opinię polskiego sądownictwa, które i tak jest słabe. No cóż. Nie będę tu oceniał wyroku bo po prostu się na tym nie znam. Psia natura została zagłuszona przez papiery i donos i nic z niej już nie pozostało. Ludzie znów zwyciężają w pojedynku zwierzęta – ludzie. Tylko, że ludzie z ludźmi walczą, a psy i te inne to nic do gadania nie mają. Tyle się mówi, że psy w schroniskach chodzą….

To teraz będzie o jeden więcej. Jestem tylko ciekawy czym kierował się sąsiad, że podjął taką decyzję. Niestety z własnego doświadczenia mogę powiedzieć sporo o sąsiadach. Potrafią wszystko i to dosłownie. Spory występują o byle co. A gdzie w tym wszystkim zdrowa życzliwość, uśmiech, zadowolenie? 

Mam wrażenie, że ten popęd i parcie na rezultat, dzisiaj każdy chce mieć dużo od razu, zapomina się o tej serdeczności do innych. W głowach pojawia się coraz częściej rywalizacja i zazdrość i dzikie dążenie do celu nie ważne jakimi środkami by się posługiwało. No cóż. Problem chyba narasta. Ile ludzi widzisz tak na prawdę zadowolonych, które idą przez miasto ? Dziś każdy to się gdzieś spieszy, a nawet jak nie to i tak idzie szybko żeby nie wyróżniać się z tłumu.

Życzę miłego dnia i więcej uprzejmości dla was moim czytelnicy. Jeśli ten wpis poruszył cię, zainspirował to zostaw jakiś ślad po sobie, może być to komentarz lub polubienie w zależności z jakiej platformy to czytasz. Możesz także śmiało napisać anonimowo pod pseudonimem. Będę wdzięczny za każdy komentarz , by poznać wasze zdanie. Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam.

Dawid Góra