Cześć.

Witam Cię w moim kolejnym wpisie. Chciałem regularności i ją mam ale jedyne czego mi brakuje to cierpliwości do poprawiania literówek, gdy pisze szybkie zdanie. Jakby tak spojrzeć to w naszym życiu jest mnóstwo rzeczy, które nas stresują, denerwują i ograniczają. I jesteśmy tak skonstruowani żeby dostrzegać te złe rzeczy, zamiast te dobre też. Przeważnie ludzie narzekają na zimno, a jak jest ciepło to też narzekają i dzieje się to co roku choć wiedzą, że po zimie będzie lato, a po lecie zima.

Często obserwując siebie zauważałem, że jeśli rano miałem zły humor to ciągnęło się to przez cały dzień lub nawet kilka dni. Istnieje pewien mit, który głosi, że jak wstaniesz lewą nogą to nic ci nie pójdzie. Coś w tym jest ale spójrzmy na to trochę inaczej. Lewą nogę zastąpmy pewnym zachowaniem, które popełniasz co dnia i z tego powodu nie masz humoru. Zamiast mówić, że wstałem lewą nogą warto zagłębić się w swoje odczucia i sprawdzić, co właściwie rano robię od razu po wstaniu ?

W moim przypadku było to nieustanne zamyślanie o tym, co dziś znowu złego mnie spotka, ile jeszcze rzeczy muszę zrobić, że znów sprawdzian z matematyki. Jednym słowem mówiąc zakładałem takie okulary, przez które widziałem tylko te złe strony, które mnie otaczały zapominając o tych dobrych, które jednak dodają nam energii.

W tym właśnie jest problem. Skupiamy się na jednym rodzaju emocji, jednym rodzaju rzeczach, tych negatywnych. Myślę, że myślenie trzeba rozgraniczyć i mieć na uwadze te dobre i te złe rzeczy. Nie robić jak waga, która przechyla się tam, gdzie ciężej.

Kolejną przyczyną jest to, że za dużo myślimy zamiast skupić się zupełnie na czymś innym. Po wstawaniu zamiast myśleć o przyszłości powinniśmy zrobić zupełnie coś innego. O tym powiem w dalszej części ale przyczyną naszego wkurwu rannego jest fakt, że za dużo myślimy, kombinujemy, projektujemy nasz dzień, i często projektujemy go w czarnym scenariuszu więc nic dziwnego, że cały dzień potem tak wygląda.

Kolejny shit jaki stwarza nam problem to niedospanie. Zły sen czyli brak wypoczynku spowodowany pracą do późna czy też złym odżywaniem.

Przyczyną porannej złości już na wstępie jest pośpiech, brak planów na dany dzień i panujący chaos.

Jak więc z tym walczyć aby jednak tą energię mieć ?

Praktycznie mówiąc to radzić sobie z problemem można łatwo. Trzeba powstrzymać przyczyny problemu i z głowy. Sprawa wygląda bardzo prosto. Jeśli przyczyną twojej rannej złości jest pośpiech to zaplanuj wieczorem kolejny dzień tak, abyś miał czas na zrobienie porannej kawy, zjedzenie śniadania, posprzątanie czy wstaw tu co zechcesz. Zaplanuj to, co będzie robił w jakich godzinach. Uspokoi cię to mega emocjonalnie bo wiesz, że idziesz według grafiku, który sam ustaliłeś. Zrób tak ten plan, abyś nigdzie się nie spieszył. Jeśli czujesz, że zabraknie ci czasu, wstań szybciej i znajdź go. To mega ważne, aby żyć w spokoju i harmonii.

Jeśli nie możesz się wyspać to zadbaj o to, aby twój sen był spokojny bez żadnych nerwowości, odżywiaj się zdrowo, nie jedz przed snem bo potem nie będziesz mógł zasnąć i co ważne, oczyść się ze wszelakich myśli jakie cię nurtują przed snem, miej odpowiednią temperaturę w pokoju, aby zasnąć. To twój wypoczynek i według mnie liczy się nie tyle długość snu ale jego jakość. Zadbaj o to, aby było to coś na prawdę wyjątkowego.

Jeśli masz mnóstwo irytujących myśli rano to zadbaj o to, aby je ograniczyć wychodząc gdzieś na dwór, robiąc to, co na prawdę lubisz, poświęć na to godzinkę i dwie, aby zacząć z pełną energią swój dzień. Patrz na te pozytywne myśli jak i negatywne. Najlepiej wypisać sobie je na kartce lub dwóch i osobno wypisać pozytywne rzeczy i negatywne. I spojrzeć ” ok, dzisiaj czeka mnie ciężkie zadanie ale ile mam tych pozytywnych chwil „. Do każdej myśli, rzeczy podchodź z ciekawością, BĄDŹ CIEKAWY, CO SIĘ STANIE , NIE PROJEKTUJ ILUZJI ( czyli własnej wersji wydarzeń). Podkreśliłem to zdanie bo według mnie jest ono tutaj kluczowe. My ludzie zbyt często patrzymy na jedną stronę medalu zapominając o drugie stronie i że ta ” gorsza ” strona również może być ciekawa jeśli odpowiednio do tego podejdziesz.

Pamiętaj nie krytykuj siebie rano. Stwórz taką przestrzeń, która da ci power na start, a nie będzie go zabierać. Jeśli myślisz że dam ci tu gotowe techniki czy coś w tym stylu to grubo się mylisz bo trzeba to przepracować samodzielnie. Te rady to właściwie wskazówki jak masz działać, w jaki sposób masz na coś spojrzeć. Najlepiej, aby wymyślać własne sposoby na to, by mieć więcej energii rano. Gdy ty masz jej więcej na starcie to mniej myślisz o tych negatywnych stronach, mniej cię przytłaczają choć masz je na uwadze. To się nazywa równowaga. Skupianie się na jednym i drugim jednocześnie nie wciągając się na maksa w żadną ze stron.

Zrób wszystko by mieć pozytywną energię co rano od razu po wstawaniu. Wkurza cię twój budzik ? To zmień melodyjkę na taką, która będzie cię zachęcała to wstawania zamiast zwykłego pik pik. Ważne, abyś działał, a nie siedział na dupie myśląc, że twoje życie magicznie się zmieni. Nie, kurwa. Nic się nie zmieni jeśli nie zaczniesz teorii przekładać w praktykę. Sprawdzać co ci pasuje, a co nie.

Każdy dzień zaczynaj robiąc to, co lubisz.

Niby da się działać według schematu. Przedstawię ci teraz kilka sposób na to, aby mieć tej energii rano więcej niż miałeś do tej pory. Nie będą to suche punkty krok po kroku, które magicznie zmienią twoje życie jak będziesz siedział na dupie. One mają cię tylko naprowadzić. Pamiętaj! TO TY WYKONUJESZ ROBOTĘ !

1. Zacznij od wdzięczności.

Głębiej na ten temat będę rozpisywał się później. Chodzi o to, abyś od razu po wstawaniu, gdy leżysz jeszcze w łóżku wziął ręce na serce i skupił się na maksa na jego biciu i skupił się tylko na tym, za co jesteś wdzięczny dzisiejszego dnia. Możesz być wdzięczny za to, że jesteś na tym świecie, że wstałeś bez oporów, że masz ręce i nogi, że masz dom i co jeść. Poczuj to. Nic nie da jeśli odwalisz regułkę Dawida i będziesz zapierdalał codziennie z rękami na serce i odpukasz regułkę wdzięczności. Nonsen. Poczuj to. Poczuj mega wdzięczność za to, że jesteś na tej planecie.

To ważne, abyś dnia nie zaczynał od jebanej litanii ile to rzeczy mnie jeszcze wkurwi dzisiaj bo tego nie wiesz ale od tego że jesteś wdzięczny.

2. Wyjdź na poranny trening. Na ten temat też się rozpisze potem. Na każdy z tych punktów powiem więcej w kolejnej edycji wpisów. Jednak tego nie trzeba tłumaczyć. Kontakt ze świeżym powietrzem zawsze był dla nas ludzi mega ważną dawką energii. Poranne słońce, nawet zimą te wszystkie krajobrazy są zachwycające. Jeśli tego nie dostrzegasz to zacznij na to patrzeć. Wyjdź na dwór i poczuj poranny wiatr. Skup się na tym , na niczym innym. Biegaj, rolkuj, jeździj na rowerze, ważne żebyś robił coś co lubisz i robił to rano. Jak robisz to, co kochasz to raczej, że dodaj ci to energii niż ją zabiera.

3. Poranny prysznic. Po treningu warto wziąć poranną kąpiel bo oprócz oczyszczenie z toksyn również woda nas pobudza. I tutaj nie będę się rozpisywał.

4. Wyśpij się. Głębiej o tym również później. Zadbaj o swój sen. Jest regeneracja więc warto o to zadbać. Jak już mówiłem wcześniej. Nie liczy się długość ale jakość.

5. Odżywiaj się zdrowo. I przede wszystkim regularnie. Jedz mnie, a częściej. Wybieraj te posiłki, co dodają ci energię. Niech twoje jedzenie jest różnorodne, a nie codziennie z nutellą. Zrób plan żywieniowy. Sprawdzaj co ci służy, co nie.

6. Słuchaj porannej muzyki, tańcz, śpiewaj. Zapuść sobie ulubioną muzykę lub film, poświęć na to 15- do 20 minut i skupiaj się na danym utworze.

7. Zrób plan swojego dnia. O tym też potem ale chodzi o to, abyś poprzedniego dnia planował ten dzisiejszy, by rano nic cię nie zaskoczyło. Na każdą czynność poświęć to 5 minut więcej, abyś robił to na spokojnie.

8. Wypisz pozytywne strony dnia i negatywne. I ten krok powinieneś zrobić na końcu. Jeśli zrobisz go na początku w swojej głowie to optymalnie jak to nasz umysł skupisz się na złych rzeczach , zaczniesz projektować i stworzysz iluzję. A tak nakręcony na dzień, wzbudzisz ciekawość. Jeśli boisz się jakiegoś dnia, bo jest coś ważnego to wypisz jak w danej sytuacji się chcesz zachować.

9. Medytuj. To wyjaśnię również w późniejszym terminie.

I 10 zasada. Moja złota zasada. Twórz własne sposoby, które są dla Ciebie optymalne i współgrają z tobą.

Jak widzisz. Bardzo ważne jest, aby dzień zaczynać z na prawdę mega energią robiąc to, co kochasz, zwykłego czynności wykonując wolniej spokojniej bez pośpiechu projektowania dnia i negatywnych emocji. Jeśli zaczniesz to wszystko praktykować to pamiętaj jedną rzecz. Na rezultat trzeba poczekać. Jest to proces, a proces trwa. Każdy przypadek jest inny i efekty możesz mieć po miesiącu lub po dwóch. Trzeba tutaj dużej determinacji i motywacji. Jak zdobyć motywację ?

O tym w następnej notce.

Jeśli ta wiedza była dla Ciebie wartościowa zostaw po sobie ślad, komentarz, uśmiech, cokolwiek, abym wiedział, że mogłem kogoś naprowadzić.

Do zobaczenia. Dawid Góra.