Czy potrafimy obrazić SIEBIE słowami innych ?

Cześć.

IDENTYCZNIE JEST JEŚLI KTOŚ NAS OBRAŻA

Czy masz wrażenie , że jeśli ktoś cię obrazi. Powie , że jesteś chamem, świnią, do niczego się nie nadajesz. Jesteś samolubem. Co z ciebie jest. Nie powinieneś się urodzić i jeszcze litania przekleństw. Na pierwszy rzut oka wydaje się nam, że ten ktoś nas obraża jest temu winny. Przecież to z jego ust wywodzą się te słowa. Słowa nas ranią. A że wypadły one z jego ust to winny jest ON. To nie do końca prawda. Wszystko zależy jak to odbierzemy. A skoro zależy to od nas to i my ponosimy za coś winę.

Z racji tego, że jest to zapowiedź. To ciąg dalszy nastąpi. Powiem tylko tyle. Jeśli ktoś na rani to tak na prawdę my ranimy siebie jego słowami, a nie on nas. Dziwne ?

Nawet Bardzo.

Żeby bardziej to zobrazować przedstawię pewną sytuację. Znacie taki cytat, który w swej treści brzmi ” ograniczenia istnieją w nas ” ? albo ” człowiek sam siebie ogranicza ” ?

Nie bez powodu znalazły się w internecie i nie bez powodu ktoś je wymyślił.

Jesteś w pracy.Pierwsze dni. Musisz przyzwyczaić się do nowego otoczenia, nowego miejsca, a przede wszystkim nowych ludzi. I wydawałoby się, że to ludzie ograniczają nas. Niestety. Jest zupełnie przeciwnie. To my ograniczamy siebie samych. Znajdujemy się w nowym miejscu, wszystko jest nowe. Wykonujemy pewne czynności po raz pierwszy pod okiem doświadczonej ekipy. I przychodzi moment na pokazanie kto tu rządzi. Doświadczeni w pierwszych dniach wykorzystują cię do prac : sprzątaj, pomyj itp. A jak zrobisz coś źle to cię wyśmieją, obrażą i powiedzą , że do niczego się nie nadają. Zatrzymajmy się w tym miejscu. Kto tu jest winny? Ludzie, którzy nie potrafią zachować się w przyzwoity sposób i nas obrażają czy też my?

Większość z was odpowie. Oni. Przecież to z ich ust wszystko wychodzi. Prawda jest inna. My jesteśmy winni. I teraz przejdźmy do tego najważniejszego sformułowania. Słowo samo w sobie jest jak słowo. Nie zapisane staje się ulotne i zapomniane. Jednak gdy je zapiszemy to jest zupełnie inaczej. Pamiętamy o nim, spoglądamy na to słowo.

Zapominacie czasem coś ? Musicie zapisać sobie to na kartce. Gdy jest to zapisane, łatwiej wam skojarzyć co np. danego dnia zrobić, co kupić.

Taką kartką papieru są nasze myśli. I tutaj ważna rzecz. Zasada naszego błędu polega na tym, że jeśli ktoś na obrazi, wyzwie itp., kumulujemy w sobie tą myśl : nie nadaje się do niczego. No nie nadaje się. No on powiedział, że się nie nadaje. No kurde nie nadaje się .

I z czasem zaczynamy w to wierzyć. I wtedy już prosta droga by zacząć samemu wmawiać sobie , że się do niczego nie nadaje. JEDNO małe słowo, jak wiele innych wypowiedziane przez kogoś, kto za moment już o tym zapomni. On powiedział to tylko raz. Ty w swoich myślach powtarzasz to tysiące, więc nie dziw się, że nagle wydaję ci się prawdą wszystko, co zostało powiedziane przez kogoś z otoczenia.

Kumulujemy w sobie negatywne myśli. Człowiek, który chciał cię obrazić mógł nie mieć na myśli abyś odebrał to jako obrazę. No ale ty przekształcasz to w prawdę i wtedy wydaję nam się, że to przez kogoś kto powiedział na nas złe słowo cierpimy. Cierpimy przez siebie, przez swoje myśli powtarzane w kółko.

Ulotne słowo może stać się ulotnym ale i stać się powodem do zapisania w myślach.

Jak radzić sobie z problemem jeśli ktoś na bluzga?

0 comments